Cenzura w okresie bermanowszczyzny
Narzędzie eliminacji pamięci i przebudowy narodu
W powojennej Polsce, narzucony przez Związek Sowiecki system komunistyczny stanął przed fundamentalnym wyzwaniem: jak podporządkować sobie społeczeństwo o silnej tradycji niepodległościowej, katolickiej i przywiązane do wzorców kulturowych II Rzeczypospolitej? Odpowiedzią na to pytanie nie były wyłącznie krwawe represje aparatu bezpieczeństwa. Równie istotnym, a z perspektywy czasu może nawet trwalszym narzędziem totalitarnej kontroli stała się instytucjonalna cenzura. Jej symbolem i jednym z najbardziej drastycznych przejawów stał się opublikowany u progu głębokiego stalinizmu, jesienią 1951 roku, „Wykaz książek podlegających niezwłocznemu wycofaniu”. Dokument ten, przygotowany przez Centralny Zarząd Bibliotek Ministerstwa Kultury i Sztuki we współpracy z Głównym Urzędem Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk (GUKPPiW), pokazuje bezwzględną mechanikę systemu, którego celem była nie tyle ochrona bieżących interesów partii, ile całkowita, radykalna przebudowa zbiorowej pamięci Polaków.
Polecenie wyszło z samej góry – z Sekretariatu Biura Politycznego po jego zebraniu 11 maja 1951 roku, w którym uczestniczyli Bolesław Bierut, Jakub Berman, Józef Cyrankiewicz, Hilary Minc, Franciszek Mazur, Zenon Nowak, Edward Ochab, Aleksander Zawadzki i Roman Zambrowski. Prace nad listą rozpoczęto w Wydziale Ocen i Doboru Książek Centralnego Zarządu Bibliotek, a za jej ostateczny kształt i realizację odpowiadał Wydział Prasowy KC PZPR pod kierownictwem Stefana Staszewskiego. Aparat cenzorski w tym zadaniu wspierany był przez nowo powstały Instytut Badań Literackich PAN. To sojusz politycznej siły i zaprzęgniętej w jej służbę nauki pozwolił na stworzenie indeksu obejmującego około 2,5 tysiąca tytułów, które miały zniknąć z polskiej przestrzeni publicznej raz na zawsze.
Analiza kryteriów, według których eliminowano literaturę, obnaża totalitarny charakter bermanowskiej cenzury. Jej ostrze było skierowane przeciwko wszelkiej niezależnej myśli, która mogłaby stanowić alternatywę dla monolitu marksizmu-leninizmu. Najsilniej dotknięte czystką były następujące środowiska:
1. Obóz narodowy i endecja – wróg numer jeden
Środowisko Narodowej Demokracji (endecji) oraz powojennego ruchu narodowego było zwalczane przez komunistów z największą, wręcz obsesyjną systematycznością. Wizja narodu jako organicznej wspólnoty opartej na tradycji katolickiej i tożsamości kulturowej była całkowitym zaprzeczeniem marksistowskiej teorii walki klas oraz internacjonalizmu podporządkowanego Moskwie.
* Roman Dmowski: Główny ideolog polskiego nacjonalizmu znalazł się na absolutnym cenzurowanym. Z półek bibliotecznych usuwano jego fundamentalne dzieła, takie jak „Myśli nowoczesnego Polaka” czy „Polityka polska i odbudowanie państwa”. Władza chciała wymazać jego rolę w odzyskaniu niepodległości w 1918 roku oraz jego koncepcje geopolityczne.
* Jędrzej Giertych: Jako jeden z czołowych publicystów obozu narodowego epoki międzywojennej i powojennej emigracji, Giertych stał się celem totalnej blokady cenzorskiej. Zakazem objęto m.in. jego przedwojenne analizy geopolityczne i historyczne (np. „O wyjście z kryzysu”), które demaskowały imperialne dążenia Rosji – zarówno carskiej, jak i bolszewickiej.
* Los Dmowskiego i Giertycha podzielili m.in. Tadeusz Bielecki, Stanisław Kozicki oraz Zygmunt Wasilewski. Likwidacji podlegały nie tylko grube traktaty polityczne, ale nawet drobne broszury publicystyczne i czasopisma społeczno-kulturalne.
2. Piłsudczycy i obóz sanacyjny
Dla komunistów legitymizujących swoją władzę rzekomym „wyzwoleniem społecznym”, przedwojenna II Rzeczpospolita musiała być przedstawiana wyłącznie jako państwo „faszystowskiej sanacji”, biedy i ucisku robotników. Każda publikacja wyłamująca się z tego czarno-białego schematu podlegała natychmiastowej utylizacji.
* Józef Piłsudski: Z bibliotek wycofywano wielotomowe „Pisma zbiorowe” Piłsudskiego, jego wspomnienia (np. „Moje pierwsze boje”) oraz wszelkie opracowania historyczne ukazujące m.in. fenomen Legionów Polskich.
* Wojna 1920 roku i Cud nad Wisłą: Wszystkie książki opisujące klęskę Armii Czerwonej pod Warszawą traktowano jako akty agresywnej propagandy antyradzieckiej. Ostrze cenzury dotknęło nawet wybitnych pisarzy niezwiązanych bezpośrednio z sanacją – ofiarą padł m.in. Stefan Żeromski za swoją publicystykę „Na probostwie w Wyszkowie”, w której bezlitośnie opisał mentalność i metody bolszewickich komisarzy wkraczających do Polski w 1920 roku.
* Nakazem konfiskaty objęto pisma polityczne i wspomnienia kluczowych postaci sanacji: gen. Kazimierza Sosnkowskiego, Walerego Sławka oraz płk. Ignacego Matuszewskiego, którego błyskotliwa publicystyka antytotalitarna była dla nowej władzy nie do zniesienia.
3. Emigracja niepodległościowa i „renegaci”
Kultura polska po 1945 roku pękła na pół. Pisarze, którzy wybrali życie na uchodźstwie lub zbiegli z kraju, posiadali luksus wolnego słowa – mogli pisać wprost o tym, co działo się za żelazną kurtyną. Z tego powodu dla komunistów w kraju stali się „renegatami” i „zdrajcami na żołdzie imperializmu”.
* Gustaw Herling-Grudziński: Jego „Inny świat” – jedno z pierwszych i najwstrząsających świadectw o sowieckich łagrach – był w PRL książką widmo. Posiadanie jej groziło surowymi karami, a nazwisko autora miało zostać całkowicie wymazane z podręczników.
* Melchior Wańkowicz: Choć Wańkowicz ostatecznie wrócił do Polski w latach 50., w roku 1951 jego dorobek był traktowany jak skażona strefa. Cenzorzy niszczyli przede wszystkim „Bitwę o Monte Cassino” – monumentalny reportaż wojenny, który gloryfikował czyn zbrojny żołnierzy 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa.
* Józef Mackiewicz i Stanisław Cat-Mackiewicz: Bracia Mackiewiczowie bezkompromisowo uderzali w system komunistyczny. Józef Mackiewicz (autor m.in. „Drogi donikąd”) był ścigany przez cenzurę ze szczególną zaciekłością za dokumentowanie zbrodni katyńskiej oraz bezlitosną analizę sowieckiej rzeczywistości. Z kolei publicystyka Stanisława (Cata) Mackiewicza obnażała naiwność zachodnich aliantów wobec Stalina.
* Czesław Miłosz: Gdy w 1951 roku poeta poprosił o azyl polityczny we Francji, w kraju uruchomiono procedurę *damnatio memoriae* (potępienia pamięci). Wszystkie jego dotychczasowe tomiki wierszy (w tym „Ocalenie”) zostały natychmiast wycofane z bibliotek publicznych.
4. Polskie Państwo Podziemne i Armia Krajowa – fałszowanie historii
Aby utrzymać narrację, że jedyną siłą walczącą z niemieckim okupantem była komunistyczna Gwardia i Armia Ludowa oraz Wojsko Polskie idące ze Wschodu, należało zlikwidować pamięć o masowości i legalizmie Polskiego Państwa Podziemnego.
* Armia Krajowa i Delegatura Rządu: Wycofywano wszelkie relacje, raporty, wspomnienia dowódców oraz analizy struktur podziemnych. Teksty opisujące Powstanie Warszawskie, jeśli nie realizowały stalinowskiej tezy o „zbrodni i lekkomyślności dowódców AK”, trafiały do papierni.
* Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie: Książki, broszury i albumy upamiętniające walki Polaków pod Narwikiem, Tobrukiem, we Włoszech (Ankona, Bolonia) czy w Normandii (dywizja pancerna gen. Maczka) były traktowane jako wroga propaganda prozachodnia.
5. Myśl katolicka i konserwatywna – walka z niezależnym autorytetem
Kościół katolicki stanowił jedyną instytucjonalną barierę, której komuniści nie potrafili w pełni złamać. Cenzura uderzyła więc w zaplecze intelektualne katolicyzmu oraz w tradycyjną myśl konserwatywną.
* Literatura religijna i apologetyczna: Poza ściśle liturgicznymi księgami, czystka objęła literaturę popularno-naukową, filozofię chrześcijańską oraz żywoty świętych. Uznano je za „narzędzia klerykalnego zacofania”. Represje dotknęły dzieła wybitnej pisarki Zofii Kossak-Szczuckiej, której historyczno-religijne powieści (np. „Krzyżowcy”) usuwano z ogólnego obiegu.
* Konserwatyści i realiści polityczni: Książki autorów takich jak Adolf Bocheński (wybitny publicysta tragicznie zmarły pod Ankoną, autor „Między Niemcami a Rosją”) czy Władysław Studnicki były niszczone za chłodną, geopolityczną analizę, która udowadniała, że uzależnienie Polski od ZSRR jest katastrofą dla suwerenności państwa.
6. Literatura kresowa i antybolszewicka – świadectwa prawdy o ZSRR
Oficjalny obraz Związku Radzieckiego jako „kraju rad, postępu i szczęśliwości” nie mógł być konfrontowany z relacjami ludzi, którzy na własne oczy widzieli narodziny czerwonego terroru lub doświadczyli życia na utraconych przez Polskę Kresach Wschodnich.
* Ferdynand Antoni Ossendowski: Pisarz, podróżnik i świadek rewolucji lutowej oraz październikowej w Rosji, stał się jednym z najbardziej znienawidzonych autorów przez stalinowski aparat. Jego głośna biografia „Lenin”, obnażająca brutalność i bezwzględność wodza bolszewików, a także książka „Cień ponurego Wschodu” zostały skazane na całkowitą zagładę. Cenzorzy tropili i niszczyli każdy odnaleziony egzemplarz Ossendowskiego, przez co jego unikalne, przedwojenne wydania podróżnicze niemal zupełnie zniknęły z polskiego krajobrazu czytelniczego.
Skala zjawiska i dziedzictwo czystki
Skala tego procederu była porażająca. Szacuje się, że w pierwszej połowie lat 50. z polskich bibliotek publicznych, szkolnych i naukowych wycofano – a w ogromnej większości po prostu fizycznie zniszczono poprzez przemielenie na makulaturę – od kilkunastu do kilkudziesięciu procent całego zasobu książkowego. Miliony woluminów, często unikalnych, przedwojennych wydań ocalonych z pożogi wojennej, bezpowrotnie przepadły w papierniach. Książki, które ze względów badawczych zdecydowano się zachować w bibliotekach uniwersyteckich, trafiały do tzw. działów „resicta” (zbiorów zastrzeżonych). Dostęp do nich był pilnowany surowiej niż dostęp do tajnych dokumentów państwowych – wymagał milicyjnego lub partyjnego glejtu, wydawanego nielicznym, zaufanym naukowcom.
Pamięć o tym barbarzyństwie miała zostać zatarta, tak jak zacierano ślady po niszczonych książkach. Dopiero po upadku komunizmu, w latach 90. XX wieku, historycy odnaleźli w archiwach te wstydliwe dokumenty. Masowa publikacja „Wykazu…” w 2002 roku przez wrocławskie wydawnictwo „Nortom”, opatrzona posłowiem prof. Zbigniewa Żmigrodzkiego, stała się dla współczesnych Polaków szokującym, namacalnym dowodem na to, jak blisko było realizacji orwellowskiego scenariusza, w którym ten, kto kontroluje przeszłość, ma pełną władzę nad przyszłością.
Cenzura w PRL – a w szczególności akcja oczyszczania bibliotek z 1951 roku – nie była jedynie systemem bieżącej korekty tekstów dziennikarskich czy literackich. Była to zaplanowana na masową skalę operacja inżynierii społecznej. Eliminując całe nurty myślowe dążono do stworzenia człowieka nowego, pozbawionego korzeni i historycznego punktu odniesienia. Choć fizyczne straty w polskiej kulturze okazały się nieodwracalne, ostateczny cel cenzury nie został osiągnięty – polska tożsamość, pielęgnowana w drugim obiegu i w domowych bibliotekach, przetrwała próbę komunistycznego ognia.ognia.
