Korelator
W klasycznej cybernetyce społecznej, opartej na fundamentalnych pracach Mariana Mazura, suwerenność i podmiotowość narodu nie są kategoriami czysto publicystycznymi czy emocjonalnymi. To dające się precyzyjnie zmierzyć stany systemu cybernetycznego. Aby system społeczny (państwo, naród) mógł rządzić się sam i realizować własny interes, musi posiadać strukturę zwaną systemem autonomicznym. Kluczowym elementem decydującym o przejściu ze stadium ślepego wykonawcy cudzych poleceń do stadium samodzielnego myślenia jest korelator. Jak go zdefiniować i – co ważniejsze – jak odbudować w realiach współczesnego systemu neokolonialnego Trzeciej RP
Czym jest korelator?
W hierarchii systemów cybernetycznych wyróżniamy trzy zasadnicze poziomy:
* System sterowny: Posiada receptory (organy wejściowe) i efektory (organy wykonawcze), ale nie ma własnego magazynu i przetwornika informacji. Jest całkowicie zależny od organizatora zewnętrznego.
* System samosterowny: Wyższy szczebel ewolucji. To system wyposażony we własny tor informacyjny, w którym kluczową rolę odgrywa właśnie korelator.
* System autonomiczny: Posiada dodatkowo homeostat, czyli organ dbający o utrzymanie równowagi funkcjonalnej w imię własnego interesu.
Definicja:
Korelator to wewnętrzny organ systemu służący do przetwarzania i przechowywania informacji celem jej wykorzystania w odpowiednim czasie i miejscu. Korelator przyjmuje komunikaty z receptorów (np. wywiadu, nauki, mediów), wyodrębnia z nich informacje, przechowuje je, kojarzy (koreluje) ze sobą i na tej podstawie generuje decyzje dla efektorów (np. armii, aparatu państwowego, gospodarki). Bez sprawnie działającego, suwerennego korelatora system społeczny staje się bezwładny. Nawet jeśli posiada potężną energię (gospodarkę, surowce), będzie sterowany przez zewnętrznego organizatora, który podłączy się pod jego kanały informacyjne.
Anatomia neokolonializmu: Jak niszczy się korelator?
W warunkach klasycznego kolonializmu metropolie używały brutalnej siły militarnej (toru energetycznego). Współczesny neokolonializm działa znacznie subtelniej – operuje na torze informacyjnym. Zamiast niszczyć podbity naród fizycznie, przejmuje się jego korelator lub uniemożliwia jego wykształcenie.
W historii Polski proces ten widoczny był wielokrotnie:
* Po Powstaniu Styczniowym: Carat zlikwidował polskie szkolnictwo i zrusyfikował Uniwersytet Warszawski. Cel był prosty: odciąć Polaków od możliwości samodzielnego przetwarzania wiedzy na poziomie strategicznym.
* Wiek XIX (model brytyjski): Anglicy pozwalali elitom w Indiach na posiadanie lokalnych urzędów, ale wyższe programowanie ideowo-moralne i edukację strategiczną realizowano wyłącznie w Londynie.
* Współczesność (III RP): Przejście ustrojowe po 1989 roku wiązało się z likwidacją biur rozwoju, instytutów badawczych i całych bibliotek technicznych w przejmowanych przez zachodni kapitał zakładach przemysłowych (np. w przemyśle lotniczym na Podkarpaciu).
Likwidacja bazy badawczo-rozwojowej to bezpośrednie uderzenie w techniczny korelator narodu. W systemie neokolonialnym III RP oficjalne elity polityczne, akademickie i medialne często nie pełnią roli polskiego korelatora. Zostały one zaprogramowane przez zewnętrzne ośrodki (Brukselę, Berlin czy Waszyngton) za pomocą tzw. „pakietów informacyjno-prawnych” (ideologiczne konwencje, narzucone normy gospodarcze). W efekcie polskie instytucje państwowe podejmują decyzje w interesie organizatorów zewnętrznych, a nie własnego systemu.
Jak budować korelator w warunkach Trzeciej RP?
Odbudowa suwerenności nie dokona się na drodze kolejnego zbrojnego powstania czy rewolucji, które z cybernetycznego punktu widzenia są jedynie marnotrawstwem energii i zasobów. Skoro uzależnienie ma charakter informacyjny, odpowiedź również musi leżeć w sferze informacji.
Oto kluczowe kierunki budowy niezależnego korelatora:
1. Autonomiczna edukacja i cybernetyka społeczna
Współczesne uniwersytety w dużym stopniu rugują naukę o procesach sterowania społecznego (szczególnie w ujęciu polskiej szkoły cybernetycznej). Oficjalny program kształci wykonawców procedur, a nie strategów. Budowa korelatora musi więc zacząć się oddolnie – poprzez prywatne seminaria, niezależne instytuty i samokształcenie elit. Wzorem tutaj jest XIX-wieczna Galicja, gdzie pod płaszczem autonomii stworzono zalążki kadr dla przyszłej II RP (szkolenia cywilne Dmowskiego w ramach Towarzystwa Oświaty Narodowej, wojskowe Piłsudskiego „Pararol”, Zgromadzenie Córek Maryi Niepokalanej).
2. Wykorzystanie Internetu jako niezależnego kanału informacyjnego
Tradycyjne środki masowego przekazu (mainstreamowa prasa, radio, telewizja) w systemie neokolonialnym są najsilniej infiltrowane i kontrolowane przez kapitał zagraniczny lub rządy realizujące cudze interesy. Internet daje unikalną szansę na ominięcie tej blokady. To tam musi dokonywać się proces dystrybucji wiedzy, analizy rzeczywistych wskaźników (np. demograficznych, prędkości obiegu pieniądza) i demaskowania operacji psychologicznych.
3. Tworzenie elit zorientowanych na interes narodowy
Współczynnik swobody systemu zależy od tego, czy ludzie tworzący rządzący homeostat identyfikują swój prywatny interes z interesem całego systemu (państwa). Polski korelator musi wypracować własne kryteria prawdy poznawczej i odrzucić narzucony relatywizm (hasła typu „każdy ma swoją prawdę”). Elita musi potrafić precyzyjnie policzyć potencjał sterowniczy kraju oraz relacje geopolityczne (np. osi USA-Chiny-Rosja) na poziomie strategicznym, a nie taktyczno-operacyjnym.
4. Sojusz wiedzy z prywatnym biznesem
Znamiennym zjawiskiem jest fakt, że niezależna wiedza cybernetyczna najszybciej znajduje zrozumienie u prywatnych, rodzimych przedsiębiorców. Właściciel polskiej firmy intuicyjnie rozumie zasady sterowania: wie, że jeśli odda decyzyjność, rynki i patenty zagranicznemu konkurentowi, jego system zginie. To polski kapitał prywatny powinien stać się sponsorem i bazą dla tworzenia niezależnych ośrodków myśli strategicznej (think-tanków), będących fizyczną strukturą nowego korelatora.
Podsumowanie
System autonomiczny to taki, który posiada zdolność do sterowania się i – co najważniejsze – może przeciwdziałać utracie tej zdolności. Trzecia RP, pozbawiona suwerennego korelatora, stopniowo tę zdolność traci na rzecz biurokracji brukselskiej czy korporacji ponadnarodowych.
Odzyskanie podmiotowości wymaga precyzji logicznej i matematycznej. Dopóki nie odbudujemy struktur zdolnych do samodzielnego gromadzenia, kojarzenia i przetwarzania informacji w imię własnego interesu, będziemy jedynie zasilać energetycznie obce systemy. Budowa korelatora to nie kwestia politycznego wyboru – to warunek biologicznego i kulturowego przetrwania narodu.
